STPMO


 

W Polsce w okresie Pandemii przeprowadza się zmiany ustrojowe, dzięki którym powstaje nowy system władzy i ustrój państwa. Przestaliśmy być państwem praworządnym. Trójpodział władzy pozostaje jedynie formalnym zapisem konstytucyjnym. Ograniczmy działalność władzy ustawodawczej poprzez między innymi uchwalania ustaw w parę godzin bez dyskusji. Komisje sejmowe przestają być miejscem dyskusji i wymiany poglądów . Z opozycją nie trzeba nic uzgadniać. Samorząd terytorialny staje się zbędny dla państwa, któremu powierza się coraz więcej wydatków i kompetencji nie wywiązując się jednocześnie ze stosownych zapisów konstytucji i ustaw o przekazywaniu środków finansowych na ich realizację. Informujemy społeczeństwo i UE o małej liczbie zachorowań na COVID, natomiast nie wspominamy, że wykonujemy najmniej testów w Europie, dorównując w tym Bułgarii i Rumunii. Wypłacamy coraz więcej z kasy państwa na starsze pokolenie, zadłużając państwo i pozostawiając ten dług do rozliczenie młodszemu pokoleniu bez żadnej refleksji nad stanem społeczeństwa i państwa. Coraz mniej współpracujemy ze sobą (jedynie 5 % społeczeństwa ma tą umiejętność), a coraz bardziej stajemy się wulgarni, brutalni i indywidualni.

Dokąd nas to wszystko doprowadzi…? Do kolejnych wyborów, w których mamy wybrać znowu tych samych polityków, którzy zaoferują nam dalsze zaciskanie pasa w odpowiedzi na pandemie i coraz bardziej widoczny kryzys gospodarczy.